Historie z życia wzięte

Nie ponosimy odpowiedzialności za treści nadsyłane przez użytkowników w portalu.

Może kiedyś się jeszcze spotkamy, tego nie wiem

Poznaliśmy się na imprezie, był ode mnie starszy o 5 lat ale ja nie odczuwałam tej różnicy wieku. Można powiedzieć , że rozumieliśmy się bez słów. Był wobec mnie od początku lojalny-mianowicie powiadomił mnie , że ma małe dziecko ale nie jest z tą kobietą od kilku miesięcy. Dla mnie nie było to przeszkodą.(Początkowo tak myślałam)Był chłopakiem z moich marzeń, ciągle nie wierzyłam że się mną mógł mną zainteresować.


Żyję bo muszę

Jestem 26 letnią kobieta,która żyje z przymusu i miłości do swojej dwójki dzieci. Chęć i radości życia straciłam już we wczesnym dzieciństwie, gdzie brakowało miłości i królowała przemoc i tyrania. Pierwsze próby samobójcze miałam już w wieku 9 lat, ale wtedy nie wiedziałam jak zabrać się za to. Potem było coraz gorzej. Wsparcia szukałam rozpaczliwie w przyjaciółce, która doradzała zamknąć się na sprawy domowe i nie słuchać wyzwisk i obelg na swój temat.


Przepraszam za to ze jestem

Witam mam 20 lat i chciałabym opowiedzieć swoja historie... a wiec zaczynamy od początku...Miałam wspaniale dzieciństwo chociaż nie do końca... mam brata starszego.. a ja zawsze byłam pupilkiem tatusia nigdy nie pozwolił żeby coś złego mi się stało... mój brat zawsze był przez niego bity czy on coś zrobił czy ja zawsze była jego wina dlatego moja mama z babcia zawsze za nim stali murem w pewnym momencie zanim poszłam do gimnazjum rodzice się rozeszli z jakiego powodu? zwykła zdrada mój ojciec robił to przez wiele lat ja milczałam bo bałam się ze odejdzie i nikt za mną nie będzie... i tak się stało moja mama zostawiła mojego tatę i wyszło tak ze zostałam sama babcia z mama stali za bratem a ja się błąkałam po świecie... 


Panna z brzuchem

Chciałabym opisać moją historię. Mam 20 lat. Nie studiuję bo nie stać mnie na to. Po skończeniu szkoły średniej musiałam iść do pracy, żeby dołożyć się do płatności i pomóc mamie. Pochodzę z wielodzietnej rodziny. Nigdy nie jeździłam na żadne kolonie, czy obozy. W tamtym roku tylko pojechałam na wycieczkę do Lichenia. Tam wpadł mi w oko bardzo przystojny mężczyzna. Ja z resztą jemu także. Szybko wymieniliśmy się numerami telefonów. Zaczął do mnie przyjeżdżać mimo, że dzieli nas ponad 400 km.


Moje życie legło w gruzach

Za mąż wyszłam młodo kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży. W tedy nie było mi kolorowo ale i tak byłam szczęśliwa. Móc skończyć szkołę musiałam zostawiać dziecko u swojej teściowej. Kiedy skończyłam szkołę wydawało mi się, że moje życie wraźcie się po układało, niestety tak nie było.


Mam romans z mężem siostry

Sławek, mój mąż bardzo dużo pracuje. Rzadko jest w domu. Ciągle jest w delegacji. Praca na wyjazdach pozwala nam żyć na wysokim poziomie. Ja pracować nie muszę. Właściwie niczego mi nie brakuje. Wszystko co chcę to mam. Dobre ciuchy, pieniądze na wszelkie zachcianki. Regularne wizyty u kosmetyczki, co chcę to mam. Oprócz jednego – męża. Choć właściwie to od jakiegoś czasu nawet jest to dla mnie wygodne. Nie ma między nami tego, co dawniej. Jest tylko przyzwyczajenie i zobowiązania.


Moja matka jest alkoholiczką

Bardzo ciężko jest mi pisać o tym, ale sama już nie umiem sobie z tym poradzić. Moja mama odkąd pamiętam miała problem z alkoholem. Zaczęło się od tego, że tata od nas odszedł do innej kobiety. On ułożył sobie życie na nowo, teraz ma inną, szczęśliwą rodzinę. Nami się nie interesuje. Mama od lat pracowała na dwóch etatach, żebyśmy miały z czego żyć. Teraz nie pracuje bo została zwolniona.


Wyjazd integracyjny

Chciałabym napisać co mnie spotkało, ponieważ moja historia dla kogoś może będzie przestrogą. Po studiach bardzo długo szukałam pracy. Dopingowana przez rodziców nie przyjmowałam byle czego. Ubiegałam się jedynie o pracę zgodą ze swoim wykształceniem i zainteresowaniami. Kiedy przeczytałam to ogłoszenie czułam, że to praca idealna dla mnie. Rozmowy rekrutacyjne były 4-etapowe. Ostatnia z nich była w obecności potencjalnego bezpośredniego przełożonego. Był to przystojny, męski i bardzo zadbany facet. Od razu mi się spodobał. 


Moja córka galerianką

Ciężko mi jest pisać o tym, co się stało. Chciałabym jednak to zrobić, żeby inne matki przyjrzały się swoim dzieciom i zwróciły na nie większą uwagę. Może zacznę od tego, że jesteśmy zwykła rodziną. Oboje ciężko pracujemy, mąż na trzy zmiany. Mieszkamy w małym dwupokojowym mieszkaniu. Córka zawsze była naszym oczkiem w głowie. Zawsze była taka ułożona, mądra i spokojna.


Zdrada w wyższych sferach

Pobraliśmy się bardzo wcześnie. Na pierwszym roku studiów zaliczyliśmy wpadkę. Kochaliśmy się i chcieliśmy być razem więc decyzja o ślubie była dla nas oczywista. Na początku nie było łatwo. Obowiązki, dziecko, odpowiedzialność, studia i praca bo za coś przecież trzeba żyć. Z czasem coraz lepiej sobie radziliśmy. Janek zapewniał mnie, że wszystko nam się poukłada i zawsze będziemy dla niego najważniejsi. Pojawiło się drugie dziecko. Janek rozkręcił dobrze prosperujący interes. Ja pracować nie musiałam.