Historie z życia wzięte

Nie ponosimy odpowiedzialności za treści nadsyłane przez użytkowników w portalu.

Choroba brata

Jestem młodą kobietą. Skończyłam interesujący mnie kierunek studiów. Mam dobrą pracę, która daje mi wiele satysfakcji i zadowolenia. Jest wokół mnie kilku sprawdzonych przyjaciół. Mam też wiele planów, marzeń, miejsc, które chciałabym zobaczyć. Chciałabym także spotkać kogoś, kto będzie moją drugą połówką, będzie kimś na dobre i na złe. Nie wiem jednak czy znajdziesię ktoś, kto będzie w stanie zaakceptować to, że nigdy nie będę tylko jemu oddana.


Życiowo-miłosna historia

Dziewczyny! Postanowiłam, że i ja napiszę swoją zwykła, niezwykłą historię :) Może dzięki temu przestaniecie narzekać na facetów, a na tych, którzy są obok spojrzycie bardziej przychylnie. Znaliśmy się od praktycznie piaskownicy. Chyba wszystko o sobie wiedzieliśmy. Zawsze miałam do niego zaufanie. Wiedziałam, że mogę mu powiedzieć wszystko. Był ciepły, wrażliwy i zawsze pomocny. Nikt nie miał takich zwariowanych pomysłów  jak on. Byliśmy nierozłączni. Ja i on – mój najbliższy przyjaciel. Zawsze mieliśmy jasny układ, że tylko się przyjaźnimy. Z resztą tak było dobrze.


Mogła to być smutna historia

Miałam 25 lat kiedy poznałam mojego byłego męża. Był zabawny, miły od razu przypadł mi do gustu. Kiedy wyznał mi, że jako dziecko był bity, pomyślałam, że mogę naprawić jego życie. Moja przyjaciółka ostrzegała mnie przed związkiem z człowiekiem z taką przeszłością. Myślałam, że dam sobie radę, że dam mu szczęście, którego nie miał w dzieciństwie.


Jedna nierozważna decyzja

Moja córka Basia była mądrą, miłą, pomocną 19-letnią dziewczyną. Od dziecka pragnęła zostać lekarzem. Wiadomość o bardzo dobrze zdanej maturze i dostaniu się na studia bardzo ją ucieszyła. Jako matka byłam z niej bardzo dumna. Chcąc świętować swój sukces wyszła z koleżankami na imprezę. Nie byłam przeciwna. W końcu cały rok się uczyła, więc należało jej się trochę przyjemności. Kiedy zbliżała się godzina 3 w nocy a Basi jeszcze nie było trochę się zaniepokoiłam, przecież miała wrócić wcześniej. Myślałam sobie- pewnie dobrze się bawi i zapomniała zadzwonić. Mijały godziny a ona nie dawała znaku życia. 


Historia ze złamanym sercem w tle

Poznaliśmy się przypadkiem na imprezie u koleżanki ze studiów. Nigdy wcześniej go u nich nie widziałam. Był typem południowca, ciemna karnacja, zamaszysta gestykulacja, głośny śmiech i przenikliwe spojrzenie. Od razu zwróciłam na niego uwagę. Kręciło się wokół niego kilka dziewczyn. Wyraźnie zabiegały o jego uwagę. On natomiast zachowywał się tak, jakby kompletnie nie zdawał sobie sprawy z tego jakie wywiera na nich wrażenie i jakie wzbudza zainteresowanie.