Historie z życia wzięte

Nie ponosimy odpowiedzialności za treści nadsyłane przez użytkowników w portalu.

Seks-eksperymenty

Czasami do naszego życia zakrada się nuda. A najgorsza nuda, to ta w życiu erotycznym… Jakiś czas temu odczuliśmy ją w naszym związku. Jako że staramy się rozmawiać o każdym problemie, to po takiej rozmowie doszliśmy do wniosku, że należałoby urozmaicić nasze życie seksualne. Jakoś nigdy nie ciągnęło nas do eksperymentów, ale gdy poczytaliśmy parę artykułów w internecie, to nabraliśmy ochoty. Podzielę się z wami tymi doświadczeniami, oczywiście w pewnym stopniu. 


Seks w samochodzie

Pomyślałam, że podzielę się z wami jakąś cząstką mnie, a nawet nie jakąś, a tą najbardziej intymną. Powszechnie temat seksu uważany jest za tabu, a to przecież normalna rzecz. Choć tą normalną rzecz można lekko urozmaicać i dodawać jej pikanterii, zarówno ze smakiem, jak i perwersyjnie. Aby na początku rozwiać wszelkie wątpliwości, ja perwersji nie krytykuję, ale również nie praktykuję. Ja chcę napisać kilka słów o czymś, co od niedawna uwielbiam, a mianowicie o seksie w samochodzie. 


Nieodwzajemniona miłość

Mam piętnaście lat, ale nie szufladkujcie mojej historii jako szczeniackiego fragmentu życia. Niektórzy pewnie stwierdzą, że to błahostka, ale każdy ma inną skalę ważności. Na dodatek jeśli samemu się tego nie przeżyło, to nie znajdzie się empatii. Pewnie za jakiś czas też będzie mi się to wydawać śmieszne i nieważne. Mimo to postanowiłam podzielić się z wami historią mojej nieodwzajemnionej miłości do pewnego chłopaka. 


Pechowcem być

Wiele osób często mówi, że ma pecha. Prawdziwego pecha to mam ja, bo potrafię się przewrócić na prostym chodniku… I nie tylko, ale to wam opiszę. Kiedyś strasznie się z tym męczyłem, ale teraz już chyba przywykłem… Za to mogę czuć się wyjątkowy, bo nie spotkałem jeszcze gorszego pechowca niż ja. No cóż, nie byłem w czepku urodzony… 


Mój syn ćpunem?

Każda matka ma coś takiego, że uważa swoje dziecko za to idealne. Rzadko widzimy ich wady, albo docierają one do nas po bardzo długim czasie. Nie wiem jak to jest w rodzinach wielodzietnych, bo ja jestem mamą tylko jednego syna, Patryka, który zawsze był i jest moim oczkiem w głowie. Wydawało mi się, że dając mu wszystko jest szczęśliwy i wyrośnie na dobrego człowieka, ale okazało się, że nadmiernie go rozpieszczałam, co doprowadziło do tego, że Patryk sądził, że mu wszystko wolno…


Chorobliwa zazdrość

W każdym związku bywają lepsze i gorsze dni, ale w naszym przeważały te drugie jednak. A to wszystko przez ciągłe wyrzuty mojej dziewczyny. A były to wyrzuty ciągle o jedno i to samo, czyli inne dziewczyny. Oczywiście to były dla mnie nic nie znaczące koleżanki, ale potrafiła sobie ubzdurać wszystko. Jasne, że odrobina zazdrości w związku jest nawet wskazana, ale do przesady. Najlepiej to chciałaby mnie zamknąć w klatce i wyprowadzać na smyczy. To po pewnym czasie przestało być do wytrzymania… 


Plecak i w drogę

Doszłam do wniosku, że życie jest za krótkie, aby siedzieć w domu i marnować czas na oglądanie telewizji czy inne bzdety. Powinniśmy z niego czerpać garściami i cieszyć się jego każdym dniem. Tak, brzmi to oklepanie i filozoficznie, ale taka jest prawda. Dlatego postanowiłam przeżyć jakąś przygodę w mym życiu i trochę pooglądać świata. Namówiłam mojego chłopaka i razem ruszyliśmy w drogę.


Być córką gwałciciela

Życie szykuje nam wiele niespodzianek. Czasami są to te przyjemne niespodzianki, jak na przykład wygrana, a czasami są to przykre niespodzianki, na przykład nieprzyjemne sytuacje. Zawsze wydawało mi się, że los dzieli ich po równo, ale jeśli naprawdę tak by miało być, to ja teraz powinnam wygrać w totolotka… Nie ma szans, aby coś wyrównało tę zaskakującą i straszną niespodziankę…


Walentynkowa niespodzianka

Za nami walentynki. Dla niektórych komercyjne święto, a dla jeszcze innych w ogóle nie święto. Mówią tak najczęściej osoby, które nie mają swojej drugiej połówki. Większość par z radością świętuje walentynki. Oczywiście, że uczucia powinno się okazywać cały czas, a nie czekać na walentynki, ale jakiś drobiazg z tej okazji to bardzo miła rzecz. W te walentynki mój chłopak przeszedł samego siebie i sprawił mi niesamowitą niespodziankę, o której wam opowiem.


Przygoda na Karaibach

Od dziecka marzyłam o przygodach w wielkim świecie. Wiedziałam, że jeśli chcę spełniać te moje marzenia, to muszę dobrze zarabiać. Zostałam więc, mówiąc ogólnikowo, biznes women. Kosztowało mnie to sporo, ale wyznawałam zasadę: po trupach do celu. Teraz spełniam moje marzenia w dwojaki sposób, bo podróżuję  zarówno podczas pracy, jak i z zarobionych pieniędzy, w najdalsze zakątki świata. Mój styl życia raczej nie pozwalał mi mieć męża czy tam chłopaka, ale tu opowiem wam historię mojej wakacyjnej miłości.