Urodzinowy prezent

Urodzinowy prezent

Striptiz kojarzy nam się z klubem go-go w większości. Raczej nie chciałabym, żeby mój facet tam szedł patrzeć na striptiz, więc postanowiłam sama mu taki zafundować. Robiłyście już swoim facetom striptiz? Ciekawe doświadczenie, a mina faceta - bezcenna. Mają problem kobiety z natury nieśmiałe… Na szczęście ja do takich nie należałam, więc uznałam to za świetną zabawę. Facet będzie wniebowzięty takim spektaklem. Chyba, że jest gejem… Ale to tam… 

Mimo, że jestem osobą dosyć odważną, to też trochę trwało zanim się zebrałam w sobie i odważyłam na ten krok. Moja pierwsza próba była kilka miesięcy temu na naszym weekendowym wyjeździe. Spaliśmy w hostelu i to właśnie tam chciałam mu zrobić pokaz. Specjalnie się pierwsza wykąpałam, żeby przygotować się, gdy on będzie w łazience. Poszukałam muzyki na telefonie, zarzuciłam satynowy szlafroczek i czekałam. Możliwe, że to czekanie przyczyniło się do mojej porażki, bo się rozmyśliłam. Gdy wszedł do pokoju nie umiałam się ruszyć… Darek chyba wyczuł nastrój tak czy siak i zaczął się do mnie dobierać. W sumie to mnie nawet wyręczył, bo to on mnie rozebrał. Spędziliśmy bardzo miłe chwile i wtedy porzuciłam plan striptizu. Zapomniałam o tym nawet. Wróciło to do mnie, gdy zbliżały się urodziny mego lubego. 

Jak na złość mój budżet był bardzo szczupły i pojawił się problem z prezentem. Ciężko się zastanawiałam co takiego mu dać, aż powróciła do mnie myśl striptizu. Stwierdziłam, że to dobry pomysł, ale tym razem nie mogę stchórzyć. Tym razem wszystko odbyło się u mnie w domu. Znowu poszłam się kąpać pierwsza i gdy on wyszedł do łazienki zaczęłam przygotowywać pokój. U mnie na środku pokoju stoi stół, więc odsunęłam go pod ścianę. Na jego miejscu postawiłam moje obrotowe krzesło. Prawie jak tron dla mojego solenizanta :) Ubrałam też mój komplet bielizny (i co z tego, że widział mnie już w nim sto razy…) i zarzuciłam na siebie jego koszulę, którą kiedyś zostawił u mnie i nigdy nie odebrał, bo nie była mu potrzebna. Nie ubierałam seksownych szpilek, bo stwierdziłam, że będą badziewnie komponować się z dywanem… Poza tym wolałam nie skręcić sobie kostki… Muzykę puściłam z odtwarzacza. Po chwili usłyszałam kroki na schodach. Wpuściłam go do pokoju i zamknęłam za nim drzwi. Wskazałam mu krzesło, a ja stanęłam na przeciwko niego, przy łóżku. Gdy zobaczyłam jego rozbawiony wyraz twarzy miałam ochotę zrezygnować i obrócić wszystko w żart, ale wtedy on posłał mi buziaka, co mnie zmotywowało. Zaczęłam gibać moimi biodrami w takt muzyki. Następnie się obróciłam, oparłam łokciami o łóżko i dalej ruszałam moim tyłkiem, tylko teraz wypiętym w jego kierunku.

Moje stringi idealnie eksponowały moje pośladki, które wyłoniły się spod koszuli. Następnie znowu stanęłam do niego przodem i pozwoliłam koszuli zsunąć się z moich ramion. Ruszyłam ku niemu, obeszłam go dookoła i zdjęłam mu koszulkę. Owinęłam ją wokół dłoni i zaczęłam się naciągać, przeciągać i eksponować. Potem rzuciłam ją w kąt i obróciłam się do niego tyłem. Zrzuciłam jedno ramiączko od stanika, po chwili drugie. Prawą ręką sięgnęłam do zapięcia i odpięłam stanik. Również wyrzuciłam go w kąt i weszłam na łóżko i zrobiłam parę wygibasów. Następnie znów zeszłam i stojąc schyliłam się ku podłodze, oczywiście tyłem do niego. Opuściłam majtki na podłogę. Wzięłam je palcami u stóp i rzuciłam w jego stronę. Byłam już całkiem naga i on też już miał spuszczone spodnie. Pewnie czekał na zaproszenie do zabawy, a to przecież nie był koniec niespodzianki. Ruszyłam ku niemu, a on zaczął wstawać. Posadziłam go z powrotem i postanowiłam zrobić mu urodzinowego lodzika. Nim się spostrzegł jego twardy sprzęt już był otulony moimi ustami i zabawiany przez mój język. Nie wytrzymał długo i po chwili osunął się na krześle z powodu fali przyjemności. Potem spędziliśmy jeszcze urodzinową noc, ale o tym nie będę się rozpisywać… 

Stwierdził, że to był najlepszy prezent jaki otrzymał, a ja byłam bardzo zadowolona z siebie. Żartobliwie stwierdził, że fajnie jest mieć prywatną striptizerkę:)  Dziewczyny, uwierzcie w siebie i sprawcie swojemu facetowi przyjemność. Naprawdę się ucieszy i bardzo możliwe, że zrekompensuje to w trochę inny sposób…