Zabawy z kurtyzaną

Zabawy z kurtyzaną - Prawdziwe historie erotyczne

Chciałbym poruszyć pewien temat tabu, a mianowicie korzystanie  usług Pań lekkich obyczajów. Wiele osób od razu krzywi twarz, wielu zaklina się, że nigdy by tego nie zrobili, ale tak logicznie myśląc, to jednak wielu facetów się na to pisze, skoro ten biznes tak dobrze prosperuje. Znalazłem tę stronę kiedyś przez przypadek i gdy zauważyłem zakładkę “erotyczne” przeszło mi przez myśl, że podzielę się tutaj moimi doświadczeniami z tymi Paniami. 

 Na wstępie dodam, że jestem 29-letnim kawalerem. Tak, stary kawaler, ale raczej z wyboru. Miałem wiele dziewczyn, mam wiele nieprzyjemnych i bolesnych doświadczeń z nimi związanych i od tego czasu postanowiłem się bawić bez zobowiązań, bo moja lojalność nigdy nie była doceniona. Dziewczyna to tu, to tam i tak się toczyło życie. Aż pewnego czasu postanowiłem spróbować czegoś nowego, co zresztą ciekawiło mnie od dawna, czyli jak to jest z dziwką. 

Nie chciałem brać, że tak się wyrażę, towaru z ulicy, więc udałem się  do domu publicznego, dalej zwanego burdelem. Usiadłem przy stoliku na skórzanej sofie i podziwiałem. A było co, nie licząc paru pomyłek natury, ale je po prostu olałem. Kręciło się tam mnóstwo dziewczyn w skąpych ubraniach i szerokich, zachęcających i uwodzicielskich uśmiechach na twarzy. Upatrzyłem sobie jedną i postawiłem jej drinka, podczas rozmowy zaczęło się dobrze zapowiadać, więc wybraliśmy się do pokoju. O stawce nie piszę specjalnie, bo to nie jest istotne. Była dosyć wysoką, ale nie wyższą ode mnie, blondynką o zielonych oczach i pełnych ustach. Jej oczy były pełne życia, więc pomyślałem, że jest w tej branży chyba nowa, co potem okazało się błędnym rozumowaniem. Dziewczyna mniej więcej w moim wieku o niezwykłym talencie… 
Gdy weszliśmy do pokoju, to ona przejęła inicjatywę. Nie próżnowała, ale też nie spieszyła się zbytnio. Można powiedzieć, że podeszła do sprawy profesjonalnie… 

Jej śliczne usta zaczęły muskać moją skórę na szyi, a jej zwinne dłonie odpinały guziki mojej koszuli. Zaraz potem przeszła do moich ust i złożyła na nich namiętny pocałunek. Ułożyła mnie na łóżku, a sama zaczęła robić striptiz. Nie powiem, żeby miała dużo do zrzucania, ale to co miała zrobiła z wielką finezją i seksapilem. Ja byłem już cały gotowy do akcji. Wyczuła to swoim szóstym zmysłem prostytutki i zbliżyła się do mnie. Jej ciało było idealne jak dla mnie: piersi minimum C i duży kuferek z tyłu, płaski brzuszek. No figura idealna. Zacząłem miętosić jej piersi, a ona sunęła dłońmi po moim torsie raz po raz muskając mój interes. A ten czekał już nabrzmiały i gotowy na wszystko. W końcu pomogła mi pozbyć się zbędnych ubrań i wtedy dopiero zaczęła się prawdziwa zabawa. Jej usta nie tylko dobrze całowały, ale również, w parze z językiem, świetnie zajmowały się moim interesem. Na całe szczęście jestem długodystansowcem, bo już to było tak przyjemne, że ciężko było wytrzymać, ale ona znowu dała do zrozumienia, że jest profesjonalistką i  nie droczyła się ze mną dłużej i przeszła do dalszej części programu. Założyła mi prezerwatywę ustami i z niecierpliwością czekałem na dalszy rozwój wypadków. Wtedy usiadła na mnie tym swoim seksownym tyłeczkiem i zaczęła ujeżdżać jak rasowego konia. Nie pozwoliłem jej tak się zbyt długo bawić, bo chciałem z nią zrobić to co ja chcę, więc obróciłem ją i teraz ona byłą na dole. Nogi założyła mi na ramiona, a ja wchodziłem w nią raz po raz. Tak przyjemnie jęczała z każdym pchnięciem. Uznałem, że ta pozycja jest nieco za grzeczna, więc obróciłem ją na kolana i kazałem się wypiąć. Miałem przed sobą niesamowity widok. Wszedłem w nią mocno i czułem, jak z rozkoszy brakło jej tchu. Chwyciłem ją za te długie, blond włosy i po prostu rżnąłem od tyłu. Miałem niesamowity orgazm, ona z tego co słyszałem też.

Po wszystkim leżeliśmy chwilę obok siebie. I podobało mi się to, bo większość dziwek od razu się zmywa. Ciekawe, czy to taki jej zwyczaj taka norma w tym burdelu. Następnym razem skorzystam z usług innej dziewczyny i się okaże. Sądzę, że następny raz będzie bardziej urozmaicony i chyba też tu wam go opiszę. Może to i mało męskie, ale spodobało mi się to takie opisywanie tego tutaj. Moje kolejne doświadczenie opiszę jak tylko znowu będzie mnie stać na skorzystanie z usług ekskluzywnej dziwki, jak sam to nazywam. Wolę wydać więcej, ale zdać się na profesjonalizm. Ale nie myślcie, że chodzę tam, bo nic innego mi nie pozostało. Mam wiele przyjaciółek, a tam chodzę tak dla urozmaicenia. No to do następnego razu :)

Jeśli podoba Ci się ta historia, podziel się nią! Udostępnij na Facebooku i Google+