Historie Erotyczne

Podróż poślubna

Opowiem wam o mojej podróży poślubnej. Wszystko miało miejsce trzy miesiące temu. Wraz z moim kochanym Antkiem jesteśmy młodym małżeństwem. Szczęśliwym, młodym małżeństwem. Mam więc pewną ochotę pochwalenia się tym szczęściem, dlatego pisze tutaj.


Seks-zabawy

Jestem szczęśliwą singielką już od dłuższego czasu. Mój wybór, chyba jeden z najlepszych. Moje wszystkie koleżanki rozpaczliwie szukają “drugiej ołówki” tak jakby bycie samej było karą czy coś. Nie potrafią docenić tego, czym jest wolność. Prawda, ja też mam czasem takie dni, gdy chciałabym mieć kogoś blisko mnie, aby się przytulić czy pooglądać razem film, ale wtedy musi wystarczyć mi mój kot. Może kiedyś się ustatkuję, ale póki co wybrałam dosyć przygodne życie, którego skrawek odkryję dla was. 


Kompleksy w łóżku

Zawsze byłam szczupłą osobą z nienaganną figurą. Wiecie, wszystko na swoim miejscu. Pewnie między innymi dzięki temu miałam dosyć liczne grono adoratorów. Dziewięćdziesiąt dziewięć procent z nich mnie nie interesowało, a tym jednym procentem był mój obecny mąż, Adrian. Układało nam się świetnie, pojawiły się dzieci i wtedy tez pojawił się mój problem. Nie, nie były nim dzieci, tylko raczej to co mi pozostawiły, czyli lekko zmaltretowane moje ciało… Jak nigdy nie miałam, tak zaczęłam mieć kompleksy. 


Urodzinowy prezent

Striptiz kojarzy nam się z klubem go-go w większości. Raczej nie chciałabym, żeby mój facet tam szedł patrzeć na striptiz, więc postanowiłam sama mu taki zafundować. Robiłyście już swoim facetom striptiz? Ciekawe doświadczenie, a mina faceta - bezcenna. Mają problem kobiety z natury nieśmiałe… Na szczęście ja do takich nie należałam, więc uznałam to za świetną zabawę. Facet będzie wniebowzięty takim spektaklem. Chyba, że jest gejem… Ale to tam… 


Wolna chata

Mam dziewiętnaście lat i mieszkam z rodzicami, bo ciągle się uczę. Mam cztery lata starszego chłopaka, z którym widuję się rzadko, a najczęściej raz w tygodniu, bo dzieli nas kilkadziesiąt kilometrów. Wiadomo, że w domu, w którym są rodzice i jeszcze rodzeństwo, prywatność jest ograniczona. Czasami zdarzają się fortunne sytuacje, w których domowników wymywa z domu i zostaje wolna chata. Największe szczęście jest wtedy, gdy to akurat weekend…


Polowanie na... seks!

Wielu osobom już samo słowo “polowanie” się źle kojarzy. Nie dziwię się, skoro najczęściej na ten temat wypowiadają się osoby nie mające o tym bladego pojęcia i przekazujące nieprawdziwe informacje i przekształcone historie w świat. No ale nie o tym tu teraz. Opowiem wam wiele przyjemniejszą historię, w której na dodatek nikt nie zginął. 


Namiot, góry i... seks

To było w czerwcu zeszłego roku. Jeszcze przed sezonem wakacyjnym mój chłopak wpadł na pomysł, aby jechać w góry. Zrobić taki romantyczny wypad pod namiot. Ucieszyłam się bardzo, bo romantyzm u mojego chłopaka to towar deficytowy… Oboje lubiliśmy chodzić po górach, ale najbardziej w tym wszystkim podobało mi się to, że będziemy sami. Nareszcie jakaś prywatność i swoboda. Oj, a działo się trochę… 


Erotyczna rocznica

Dokładnie tydzień temu, w piątek, miałam wraz z mężem rocznicę ślubu. Muszę zaznaczyć, że mój mąż Bartek nie jest w żadnym stopniu romantykiem. Twardo stąpa po ziemi. Nie liczyłam nawet na to, że będzie pamiętał o naszej rocznicy. Muszę przyznać, że mnie zaskoczył. Jestem tak zadowolona z tej rocznicy, że po prostu muszę się nią pochwalić. Kto wie, czy taka jeszcze kiedyś się zdarzy…


Wypad na basen

Co cenimy u naszych facetów? Tak to, że się starają. Ja z Mateuszem jestem od czterech miesięcy, więc to może kwestia tych początków, ale i tak jestem szczęśliwa. Mam nadzieje, że za kilka lat nie zapomni o zaskakiwaniu mnie… Póki co wychodzi mu to świetnie. Mam ochotę podzielić się z wami jednym z szczęśliwszych dni w moim życiu. Być może to natchnie kogoś do działania :) 


Każde miejsce jest dobre, by uprawiać seks

Kto powiedział, że seks to tylko zacisze sypialni? I dlaczego seks jest ciągle takim tabu? Fakt, sypialnia jest wygodna, ale z czasem robi się nudna. Są jeszcze inne pomieszczenia w domu, ale to też żadna rewelacja. Zaczęłam czuć niedosyt. Szukałam jakiegoś sposobu na to, ale on sam się pojawił. Niespodziewanie i zupełnie spontanicznie. Potrzebowałam po prostu urozmaicenia życia seksualnego. A przy tym wszystkim odrobiny adrenaliny. Zastanawiam się wręcz, czy nie staliśmy się wyuzdani…