Jestem najszczęśliwszą kobietą pod słońcem

Jestem najszczęśliwszą kobietą pod słońcem

Poznałam bardzo fajnego chłopaka przez internet. Rozmowy przez gg, skypa i tak dalej. Nasza znajomość trwała jakieś 8 miesiący. Jedyną przeszkodą była odległość on w Gdańsku ja w Warszawie. Mijały, dni, tygodnie. On bardzo nalegał, żeby się spotkać, jednak ja za bardzo nie wiedziałam czy tego chce, ponieważ byłam po nieudanym związku.

Nie chciałam się z nim spotkać ale w głębi serca byłam w nim potwornie zakochana. Chyba się bałam, że zostanę znowu zraniona. Wiedziałam o nim wszystko, co lubi czego nie, zresztą on o mnie też wiedział dużo rzeczy. Kiedy nadeszła ta chwila kiedy w końcu zgodziłam się na spotkanie, trochę się bałam, że mu się nie spodobam. Kiedy nadeszła ta chwila kiedy się spotkaliśmy byłam bardzo zdenerwowana, za bardzo nie wiedziałam co mu powiedzieć. Przez telefon gadałam, jak najęta a na żywo zupełnie mnie zatkało.

Jacek wyglądał dokładnie tak samo jak na zdjęciu. Na dworcu od razu go rozpoznałam, a uczucie do niego bardziej się pogłębiło. Przywitał mnie pięknym bukietem róż - było mi bardzo miło. Jacek przyjechał do mnie na weekend. Mieszkałam sama więc problem z rodzicami miałam załatwiony. Po przyjeździe od razu zaprosiłam go do domu. Wiecie kolacja, wino. Byłam tak zachwycona, że trudno mi jest to nawet opisać.

Kiedy nadszedł wieczór oczywiście przyszykowałam mu jego posłanie. Ja miałam osobno pokój. W głębi serca chciałam, żeby mnie do siebie przytulił i obsypał po całunkami. Oczywiście w ten weekend miałam kupioną seksi koszulkę nocną. Kiedy on był pod prysznicem jak zdążyłam w nią wskoczyć. Gdy szłam do kuchni niespodziewanie wyskoczył mi za drzwi nagi Jacek. Stanęłam jak wryta, byłam czerwona jak burak. Chciałam szybko uciec do pokoju, jednak on stanął mi na drodze. Przycisnął mnie mocno do siebie i zaczął całować.

Na początku nie byłam pewna czy dobrze robię- wykorzysta mnie i pojedzie sobie. Ale chwilowym namyśle stwierdziłam, że nie mogę się oszukiwać. Spędziłam z nim cudowną noc. Potem w ogóle nie wychodziliśmy z łóżka, chyba, że do WC :P. Po tej nocy otworzyłam się przed nim, powiedziałam mu to co czuję. On również wyznał mi miłość. Chciał ze mną być. Jednak był problem, bo ja tu on tam. Byłam pewna że to jest nasze ostanie spotkanie. Minęło kilka dni a ja umierałam z tęsknoty. Rozmowa przez telefon to nie to samo co na żywo.

Kiedy szłam spać za dzwonił do mnie i powiedział, że przeprowadza się do Warszawy, żeby być blisko mnie. Nie mogłam w to uwierzyć. Byłam prze szczęśliwa. Zaproponowałam mu, żeby zamieszkał ze mną. On zapytał czy jestem pewna. Ja się nie wahałam. Jesteśmy już ze sobą 4 lata i jestem najszczęśliwszą kobietą pod słońcem !