Seks online

Seks online

Zastanawiam się nad definicją zdrady. Czy poprzez zdradę powinno się rozumieć tylko kontakt płciowy, czy psychologiczne aspekty też? Wydaje mi się, że to co mamy w głowie odgrywa bardzo dużą rolę. Ale czasem sami nie potrafimy ogarnąć, co siedzi u nas “pod kopułą.” Przynajmniej ja mam taki problem ze sobą. Zaburzenia moralności, własnej wartości…Ogólnie miałam dosyć poukładane życie i powinnam być szczęśliwa. Miałam chłopaka, pracę i wspólne plany na przyszłość. Zapowiadało się dobrze.

Z Kamilem byliśmy już trzeci raz ze sobą. Każdy poprzedni z jakiegoś powodu kończyliśmy i po jakimś czasie wracaliśmy. Gdy byliśmy razem też nie było lekko, a jednak coś nas trzymało. Nie wiem, które z nas miało gorszy charakter i w sumie może dlatego było nam tak trudno. nasz obecny związek trwał już rok. Zaczęliśmy planować przyszłość. I ja to zniszczyłam. Zaczęło się od tego, że do mojej pracy przyjęto nowego menadżera. Zaintrygował mnie od samego początku i zauważyłam, że nie pozostaje obojętny na moje spojrzenia. Sama ciężko miałam oderwać od niego wzrok, gdy pojawiał się na horyzoncie. zawsze elegancko ubrany, ale raz zdołałam ujrzeć wystający spod mankietów skrawek tatuażu. Połączenie elegancji z tatuażami zawsze mi się podobało… I pewnego razu dostałam bardzo miłego smsa z nieznajomego mi numeru.  Nie wiem dlaczego, ale od razu pomyślałam o nim. Może podświadomie bardzo tego chciałam, aby to był on. No i spełniło się :) Okazało się, że wziął mój numer z dokumentów. Od tej pory wymienialiśmy parę smsów, spojrzeń na korytarzach, ale staraliśmy się nikomu tego nie pokazywać. Kamil oczywiście też nic nie wiedział, ale nawet nie miałam wyrzutów sumienia. Jako, że mieszkaliśmy osobno miałam dosyć dużą swobodę. Zaczęliśmy z Rafałem gadać przez skype’a i było bardzo miło. Któregoś razu pokazał się przed kamerką tuż po wyjściu spod prysznica, w samym ręczniku. Nie wiem czy on to zrobił specjalnie, czy po prostu nie zdążył się wyrobić (obstawiam tą pierwszą wersję), ale coś mi się stało. Zaparło mi dech w piersi i zalała fala gorąca. Jakie on miał niesamowite ciało…Może nie jakieś super muskularne, ale odpowiednie. I te tatuaże! Rękaw na prawej ręce i skorpion na klatce piersiowej. Z trudem mówiłam w tej sytuacji… Rafał powiedział, takim erotycznym tonem, że będę się swobodniej czuć, gdy też się pozbędę tego co mam na sobie. Przyjęłam to z uśmiechem i zaczęłam zdejmować koszulkę. Rafał mnie zachęcał do dalszego działania. Zdjęłam spodenki i zostałam w samej bieliźnie. Czułam się niesamowicie podniecona. Powiedział, żebym to też dla niego zdjęła. Chwilę się wahałam, ale wstałam i takim striptizowym gestem zdjęłam stanik , a później majtki. Nim się obejrzałam on też stał już nagi przed kamerką. Zapragnęłam go w jednej chwili. Chciałam, aby był teraz obok mnie, a pozwoliłabym mu zrobić ze mną co zechce. On natomiast stwierdził, z uśmiechem na ustach,  że jeszcze nie nadszedł na to czas. W pracy oczywiście udawaliśmy, że łączą nas tylko sprawy zawodowe. Nasze erotyczne wiadomości i rozmowy pozostawały tajemnicą. Do czasu…

Któregoś dnia, mój chłopak musiał przygotować coś w tym programie “Office”, a traf chciał, że mu siadł komp. Chciał pożyczyć mój, bo to było bardzo ważne i musiał to zrobić. Nie mogłam odmówić, bo to by było podejrzane przecież. Mogłam tylko mieć nadzieję, że nic nie się nie stanie. Nadzieje legły w gruzach gdy zobaczył moje rozmowy… Zdenerwował się. Bardzo się zdenerwował. Widziałam to. Ale on nie okazuje takich emocji. Powiedział to, co miał powiedzieć i wyszedł. To był koniec.

Co w tym wszystkim jest nienormalne, albo chociaż dziwne? Nic nie poczułam. Sama nie rozumiem dlaczego. Nie rozumiem też, dlaczego mu to zrobiłam. Uległam żądzą ciała i umysłu, ot co. Ale wyrzuty sumienia mnie nie dosięgły. Czy ja w ogóle mam sumienie…? Z Rafałem dalej prowadzimy nasze seks-rozmowy i coś czuje, że zanosi się na coś więcej…