Życiowo-miłosna historia?

Życiowo-miłosna historia

Dziewczyny! Postanowiłam, że i ja napiszę swoją zwykła, niezwykłą historię :) Może dzięki temu przestaniecie narzekać na facetów, a na tych, którzy są obok spojrzycie bardziej przychylnie. Znaliśmy się od praktycznie piaskownicy. Chyba wszystko o sobie wiedzieliśmy. Zawsze miałam do niego zaufanie. Wiedziałam, że mogę mu powiedzieć wszystko. Był ciepły, wrażliwy i zawsze pomocny. Nikt nie miał takich zwariowanych pomysłów  jak on. Byliśmy nierozłączni. Ja i on – mój najbliższy przyjaciel. Zawsze mieliśmy jasny układ, że tylko się przyjaźnimy. Z resztą tak było dobrze.

Przyszedł czas końca szkoły średniej, kiedy to wyjechałam na studia do innego miasta. I wtedy kontakt nam się urwał. Ja zmieniłam środowisko, poznawałam multum ludzi. Były wypady ze znajomymi, imprezy, nie w głowie mi były stare znajomości. Po studiach jednak sytuacja zmusiła mnie do powrotu do rodzinnego miasta. Wtedy to znowu się spotkaliśmy. Bardzo zmienił się, wydoroślał, zmężniał, zrobiło się z niego niezłe ciacho ;) Nadal jednak miał ten błysk w oku. Patrzyłam na niego inaczej niż kiedyś… Zaczęliśmy się znowu spotykać a nasze relacje coraz bardziej się zmieniały.
Teraz planujemy wspólną przyszłość i zaręczyny :) I tak przyjaźń napisała nam piękną historię miłości :) i co na to powiecie?