Historie miłosne

Status społeczny, a prawdziwa miłość

Pochodzę z dosyć zamożnej rodziny, gdzie ojciec jest stomatologiem, a mama adwokatem. Dodam, że jestem jedynaczką, której wpajano, że wysoki status społeczny jest moim celem. Dlatego nie mogło być inaczej i ukończyłam studia medyczne, zostałam kardiologiem. 


Kocham moją przyjaciółkę

Na wstępie dodam, że jestem biseksualna. Cała historia zaczęła się kilka lat temu w liceum. Do mojej klasy doszła nowa koleżanka. Nie, nie od razu się w niej zakochałam. W tym czasie miałam jeszcze chłopaka i z Moniką zaczęłam się po prostu kumplować. 


Trudne życie z zazdrośnikiem

Cała moja historia zaczyna się trzy lata temu na urodzinach mojej przyjaciółki. Jej chłopak przyprowadził swoich kumpli i właśnie jednym z nich był Michał. Przypadliśmy sobie do gustu i tak zaczęła się nasza przygoda. 


Piękny nieznajomy

Czytuję tutaj różne historie i pomyślałam, że podzielę się moją historią życiową. No może nie jestem jakąś sławną osobistością i nie mam jakiegoś bogatego życia, ale mam ochotę podzielić się z wami tym, co przydarzyło mi się najpiękniejszego w życiu.


Argentyńska miłość

Ktoś kiedyś powiedział, że nie można kochać dwóch osób jednocześnie. Nie mam pojęcia na jakiej podstawie on wyciągnął te wnioski, ale moim zdaniem mają się nijak do rzeczywistości. Mam dziewiętnaście lat i kocham dwóch facetów. Jednocześnie. Tylko to są dwie różne miłości, ale żadnej nie potrafię się wyzbyć. 


Wyjazd integracyjny

Zeszłej wiosny, w maju wysłano nas w z firmy na wyjazd integracyjny na Mazury. Sama jestem z Warszawy, więc niby daleko nie ma, a jednak nigdy tam nie byłam. Na ten wyjazd osobiście nie bardzo chciało mi się jechać w towarzystwie tych ludzi z pracy, z którymi nie miałam dobrego kontaktu, ale przecież ten wyjazd miał służyć polepszeniu naszych relacji. No i ja się zintegrowałam, ale nie z ludźmi z mojej pracy, a z miejscową ludnością. A dokładniej z takim jednym… 


Mój nowy facet - ginekolog

Jest to historia nadająca się do jednego z tych programów paradokumentalnych, które ciągle lecą w telewizji. Może się wydać głupia, ale dlaczego by jej tu nie opisać? Może dostarczy komuś rozrywki, albo tematu do rozmowy z koleżankami. Niektórzy mogą mną pogardzać, ale nasze życie ma wiele dróg, a ja jestem zadowolona z tej którą teraz idę. 


Zdradzony

Jest wielka nagonka na facetów, że są tacy źli i niedobrzy, że zdradzają swoje dziewczyny i żony. Jednym słowem, jesteśmy uogólnieni do delikatnie mówiąc, świń i dupków. Chciałbym wam uświadomić, że nie wszyscy faceci łapią się do waszych oszczerstw. Naprawdę istnieją faceci, którzy kochają swoje kobiety, troszczą się o nie i nie widzą poza nimi życia. A moją historią chciałbym wam uświadomić, że wy również potraficie być perfidne i zadawać ból. To wszystko nie ma na celu was obrażenia, lecz uświadomienia wam, że zarówno u nas jak i u was zdarzają się świńskie poloty. 


Nieodwzajemniona miłość

Mam piętnaście lat, ale nie szufladkujcie mojej historii jako szczeniackiego fragmentu życia. Niektórzy pewnie stwierdzą, że to błahostka, ale każdy ma inną skalę ważności. Na dodatek jeśli samemu się tego nie przeżyło, to nie znajdzie się empatii. Pewnie za jakiś czas też będzie mi się to wydawać śmieszne i nieważne. Mimo to postanowiłam podzielić się z wami historią mojej nieodwzajemnionej miłości do pewnego chłopaka. 


Chorobliwa zazdrość

W każdym związku bywają lepsze i gorsze dni, ale w naszym przeważały te drugie jednak. A to wszystko przez ciągłe wyrzuty mojej dziewczyny. A były to wyrzuty ciągle o jedno i to samo, czyli inne dziewczyny. Oczywiście to były dla mnie nic nie znaczące koleżanki, ale potrafiła sobie ubzdurać wszystko. Jasne, że odrobina zazdrości w związku jest nawet wskazana, ale do przesady. Najlepiej to chciałaby mnie zamknąć w klatce i wyprowadzać na smyczy. To po pewnym czasie przestało być do wytrzymania…