Mroczna przeszłość męża

Mroczna przeszłość męża

Moje życie z mężem układało się bardzo dobrze. Byliśmy stosunkowo młodym małżeństwem, więc tak na prawdę dopiero się poznawaliśmy. Nasze życie układało się super, do czasu kiedy odkryłam mroczną tajemnicę mojego męża.

Mój mąż z pracował w dużej firmie, więc wyjeżdżał w delegację. Na tydzień, dwa lub nawet trzy. Nie zdarzało się to dość często, ale mnie jako świeżo upierzonej żonie, ciężko było znieść takie długie rozstania. Gdy przyjeżdżał zawsze czekała na niego wykwintna kolacja, wino, czułe słówka. Niestety po ostatnim powrocie do domu były wyraźnie osowiały. Nie chciał za bardzo jeść, ani się przytualć. Sprawy łóżkowe zdecydowanie się pogorszyły. Nie pozwalał się do siebie zbliżyć ani dotknąć. Nie wiedziałam o co chodzi, nie mogłam wyciągnąć od niego żadnych informacji. On ciągle milczał a ja nie wiedziałam co się dzieje. Często się przez to kłóciliśmy. Mąż ciągle powtarzał, że to przez pracę, stres, natłok obowiązków. Ja wiedziałam, że powodem jego zmartwień było coś innego. Ta chora sytuacja trwa jakieś trzy tygodnie. Gdy po kolejnej delegacji mąż wrócił do domu całkiem odmieniony. Znowu zachowywał się normalnie. Byłam bardzo zdziwiona, bo jeszcze nie dawno nie dało się do niego podejść. Oczywiście byłam szczęśliwa, że wszystko jest już w porządku. Mijały tygodnie, nasze życie znowu wróciło do normy o tamtym złym etapie w naszym życiu dawno zapomniałam. Do czasu. 

Mój mąż w delegację jeździł samochodem. Gdy odkurzałam siedzenia pod jednym z nich znalazłam telefon. Bardzo się zdziwiłam, bo po co maił by trzymać go pod fotelem. Coś mnie tknęło i spisałam numer. Ja jestem osobą niestety wścibską lecz to co odkryłam powaliło mnie z nóg. Wpisałam numer telefonu w wyszukiwarkę a tam wyświetliły mi się strony z ofertami towarzyskimi. Z początku myślałam, że mąż ma kochankę ale po chwilowej analizie okazało się, że to on wystawiał oferty. Dotarło do mnie, że mój mąż jest męską prostytutką. Byłam w szoku. Gdy mąż wrócił z pracy zapytałam, czy ma mi coś do powiedzenia on jak zwykle udawał zdziwionego. Kiedy dałam do zrozumienia, że wiem co robi na tych swoich delegacjach, zbladł i się zawstydził. Zaczęłam zalewać go pytaniami: Dlaczego, to robił, jak mógł spać z tymi kobietami a potem przychodzić do mnie. Dowiedziałam się również, że przyczyną jego ostatniego złego humoru była choroba, a dokładniej rzeżączka.

Zaraziła go jedna z klientek. Jego sposób na zarobek zaczął się już wieku 19 lat a teraz ma 29. Byłam w takim szoku, że nie mogłam wydusić z siebie żadnego słowa. On przepraszał, bał mi się powiedzieć. Tłumaczył, że w tej pracy zarabia zbyt mało abyśmy mogli godnie żyć. Przecież ja też pracowałam, więc jak mogło nam nie starczać. Okazało się, że mąż zarabiał bardzo mało a cała reszta pochodziła z prostytucji. Po całym wyznaniu spakowałam się i wyprowadziłam do rodziców. On błagał, żebym została ale ja nie mogłam na nie go patrzeć. Niestety czułam do niego obrzydzenie. W głowie miałam pokaz slajdów z kobietami, z którymi mógł spać. Czasem gdy chodziłam po sklepach czy ulicy zastanawiałam się czy może z tą kobietą też spał. Rodzice nie wiedzieli co się stało, nie chciałam im mówić. Są wierzący, taka wiadomość na pewno by ich bardzo zmartwiła. 

Nie wiem co mam robić, od wyprowadzki minęły już 4 miesiące. Ja dalej nie mogę zapomnieć o tym co się stało. Kocham męża jest, bardzo dobrym człowiekiem, czułym, opiekuńczym, ale ja nie potrafię mu wybaczyć. Pisał, że zmienił pracę, żebym przyszła i zobaczyła jego umowę. Z tamtym już skończył. Dzwoni i prosi o spotkanie. Sama nie wiem co mam robić. Może powinnam ulec i zgodzić się na spotkanie?