Historie Życiowe

Wypalona miłość

Powszechnie wiadomo, że w związku to początki są najlepsze. Te pierwsze randki, pierwsze uśmiechy i spojrzenia, ukradkowe zetknięcia dłoni. Z czasem to wszystko zaczyna tracić swój urok, ale dzięki tym wszystkim gestom i poznawaniu siebie może się zrodzić coś wielkiego; powszechnie nazywane miłością. To może być naprawdę piękne uczucie, jeśli jest szczere z obu stron i odpowiednio pielęgnowane. Pielęgnacja tego uczucia jest bardzo ważna, bo to wszystko rządzi się swoimi prawami i nie dbanie o miłość powoduje jej obumieranie. No i niestety to wszystko obserwuję na własnym przykładzie, na przykładzie mojego małżeństwa.


Nadopiekuńcza matka

Rodzice zawsze chcą dla nas jak najlepiej, lecz nie zawsze wiedzą jak to będzie najlepiej dla nas, albo po prostu myślą, że jak jest najlepiej dla nich to dla nas też.  Nie przeszkadza im to jednak w dawaniu rad czy pouczaniu. Najbardziej nas to denerwuje gdy jesteśmy w wieku dojrzewania, gdy kształtujemy własne ideały, a rodzice wtryniają nam się w światopogląd. Chcemy sami podejmować decyzje i uczyć się na własnych błędach, ale rodzice chcą nam oszczędzić cierpienia. Czasami swoją nadgorliwością w chronieniu nas przed całym światem też nas krzywdzą, ale to wychodzi później. Niestety natura rodzica jest taka, że czują się za nas odpowiedzialni nawet, gdy jesteśmy już dorośli i sami jesteśmy rodzicami. Tak jak to jest w moim przypadku. 


Wścibska sąsiadka

Powinno być tak, że na sąsiada zawsze można liczyć. Symbolicznie mówiąc: i cukier pożyczy i kran naprawi. Niestety mi nie było dane mieć cudownego sąsiedztwa. Mieszkamy w małym domku jednorodzinnym na przedmieściach miasta, wraz z mężem i małym synkiem. Niedawno zaczął chodzić do przedszkola i ja również mogłam zacząć pracować. Bardzo się cieszyłam z tego faktu, bo to siedzenie w domu było męczące. Jakiś czas temu do domu obok nas wprowadziła się pewna rodzina z dwójką dzieci i starszą panią. Nasze sielankowe życie zostało zachwiane. Nigdy nie myślałam, że starsza pani może być tak uciążliwa…


Czy nadejdą lepsze dni

Moje dzieciństwo nie należało do udanych. Mamy ciągle nie było, bo pracowała a ojciec całymi daniami siedział przed telewizorem lub włóczył się z kolegami. Było nam ciężko. Nie raz widziałam ją jak płacze, jak prosi ojca aby poszukał pracy ale on to miał gdzieś. Często dochodziło między mną a nim do kłótni. Nie mogłam znieść tego jak ona się zaharowuje a ojciec na niej żeruje. Wszystko się zmieniło ale nie wiem do końca czy na lepsze.


Joga i zmiany w życiu

Każdy z nas jest inny. To zrozumiałe. Różnimy się zarówno psychicznie jak i fizycznie, a każdy z nas jest atrakcyjny na swój sposób. Być może to prawda, ale kiedyś w ogóle w to nie wierzyłam i dla mnie mój wygląd fizyczny to był duży problem. Już jako dziecko byłam kluseczką, a w okresie dojrzewania nie wyglądało na to, abym miała z tego wyrosnąć. Bardzo mi to przeszkadzało, szczególnie w kontaktach międzyludzkich, przez co stroniłam od towarzystwa. Czułam się gorsza. Oczywiście starałam się coś z tym zrobić, ale z różnych powodów nie wychodziło. 


Mroczna przeszłość męża

Moje życie z mężem układało się bardzo dobrze. Byliśmy stosunkowo młodym małżeństwem, więc tak na prawdę dopiero się poznawaliśmy. Nasze życie układało się super, do czasu kiedy odkryłam mroczną tajemnicę mojego męża.


Przegrać życie

Jak przegrać życie? Najprościej poprzez uzależnienie, ale nie byle jakie. Tu nie chodzi o jakieś papierosy czy alkohol. Dobra, z alkoholem też można przegrać, ale najgorsze uzależnienie jest chyba od hazardu. To właśnie uzależnienie dorwało mnie i zniszczyło mi życie.


Wychowywać nastolatkę

Spójrzmy prawdzie w oczy. Bycie rodzicem to nie taki łatwy żywot. dziecko na każdym etapie rozwoju jest trudnym orzechem do zgryzienia. Po urodzeniu płacze, a Ty nie wiesz o co. Następnie podrośnie jest go wszędzie pełno. Zaczyna mówić i zadawać masę pytań. Następnie idzie do szkoły, gdzie coraz większy wpływ na niego mają rówieśnicy, aż w końcu jest okres dojrzewania. Chyba najtrudniejszy okres zarówno dla rodzica jak i samego dziecka. Ale cokolwiek mówić, rodzicielstwo to cudowna sprawa.


Przytulić nienarodzone dziecko

Życie jest niesprawiedliwe. W sumie żadne super stwierdzenie, chyba każdy już się przekonał o tym na własnej skórze. Osobiście zawsze byłam twardą kobietą, ale to zaczynało mnie przerastać. Tak bardzo chciałam zostać mamą… 


Życie na krawędzi

Mam ochotę podzielić się z wami częścią mojego życia. Jestem dwudziestosześcioletnią, szczęśliwą singielką. I to właśnie dzięki mojemu byłemu chłopakowi poznałam to, co najpiękniejsze, czyli sporty ekstremalne. To było kilka lat temu, chyba z pięć. On był dla mnie całym światem, a zostawił mnie dla innej. Cholernie zabolało, nie potrafiłam się pozbierać przez dobre kilkanaście tygodni. Gdy chodziłam do pracy, to jeszcze było dobrze, ale gdy wracałam do domu zaczynało boleć.