Historie Życiowe

Wymagający ojciec

Mam męża i dwoje dzieci. Mąż od zawsze trzymał dyscyplinę, chciał aby dzieci dobrze się uczyły, poszły do dobrych szkół i miały dobrą pracę. Ja raczej byłam mniej wymagającym rodzicem. Chciałam aby dzieci były szczęśliwe i miały udane dzieciństwo. Wszytko układało się do czasu.


Problem z wagą

Kiedy poznałam moje przyszłego męża układało nam się bardzo dobrze. On cały czas powtarzał jakie to mam piękne ciało. Jaka jestem wspaniała. Ja chcąc cały czas podobać się mojemu partnerowi liczyłam kalorie. Gdy wyszłam za niego za mąż a potem urodziła się Kasia zaczęły się problemy.


Prześladowca

Wprowadziłam się do nowego mieszkania na które część pieniędzy odłożyłam a część odstałam od rodziców. Nowe miasto, nowi znajomi, lepsza praca. Wydawało się, że wszystko będzie się układało po mojej myśli i układało ale do czasu.


Chora miłość

Moje męża poznałam kiedy miałam 25 lat na imprezie u znajomych. Był taki miły, zabawny, szarmancki, szybko wpadł mi w oko. Zresztą ja mu też. Zaczęliśmy się razem spotykać, wspólne wypady na morze, w góry było tak pięknie.


A jednak przetrwaliśmy

Było lato, słońce piekło niesamowicie. Jak co dzień będąc na urlopie spacerowałam już w godzinach po południowych po sopockim molo. Właśnie wtedy poznałam swojego przyszłego męża. Podobnie jak ja miał za sobą nieudany związek. Tak samo jak ja leczył rany


Dzięki mnie on żyje

Moja historia jest dość elektryzująca. Od jakiegoś czasu planowałam wyjazd ze znajomymi na wakacje nad morzem. Fakt, że nie pracowałam w tym czasie zmusił mnie do tego, ze musiałam zacząć oszczędzać. 


Mój mąż to imprezowicz

Zawsze chciałam mieć dom, rodzinę, dzieci. Jak prawie każda kobieta. Kiedy poznałam mojego męża, byłam bardzo szczęśliwa. W końcu moje marzenia się spełniły.


Dwóch na raz

Zacznę od tego że jestem w totalnej rozsypce, w  sumie jest już może troche lepiej ale kilka miesięcy wstecz ujełabym to jako tragedię. Nie wiem co się ze mną dzieje. Zacznę może od początku.


Porzucić wielką miłość i małżeństwo

Wszystko zaczęło się 7 lat temu kiedy to poznałam Ariela mojego (jeszcze ) męża. Wtedy zdawało się że jestem najszczęśliwszą osobą pod Słońcem. To był mój pierwszy poważny związek ... i tak żyliśmy sobie w szczęściu ...mieliśmy te same zainteresowania lubiliśmy tą sama muzykę mieliśmy wspólne pasje wiec wszystko było cudowne.


Zastanów się komu ufasz

Moją historią chce ustrzec kobiety ślepo zapatrzone w mężczyzn, rzekomo ich kochających. Poznałam faceta. Niby miły fajny zadbany...Tylko brać. Wydawało mi się, że wpadliśmy sobie w oko. Spotykaliśmy się co dziennie, spotkania w restauracjach, kino, teatr, nocne imprezy. Było cudowanie.