Opalenizna z tubki

Opalenizna z tubki

Wszyscy jesteśmy świadomi zagrożeń i niebezpieczeństw jakie niesie ze sobą nadmierne opalanie na słońcu czy w solarium. Niestety ciągle jeszcze pokutuje przekonanie, że brązowa opalenizna jest oznaką zdrowia. Dlatego aby poprawić koloryt skóry i kusić opalonym, brązowym ciałem wcale nie musimy narażać się na szkodliwe działanie promieni UV. Wystarczy wybrać odpowiedni dla nas samoopalacz.

Taki preparat pozwala osiągnąć piękną opaleniznę, dzięki zawartej w nim substancji, która wiążąc się z warstwą zewnętrzną skóry powoduje jej przyciemnienie. Należy nadmienić, że preparaty samoopalające są całkowicie bezpieczne dla skóry. Nie powodują uczuleń, reakcji toksycznych czy uszkodzeń naskórka. Samoopalacze można stosować także w ciąży, ponieważ są całkowicie bezpieczne dla zdrowia, gdyż działają na rogową część naskórka i nie wnikają w głąb skóry. Jedynymi wadami produktów samoopalających jest niekiedy ich zapach oraz to, że niektóre wysuszają skórę. Można temu jednak zaradzić stosując zapachowe balsamy nawilżające. 

Jeśli chodzi o konsystencję i formę preparatów brązujących wybór jest imponujący (mus, mleczko, spray, pianka). Żeby jednak efekt zastosowania samoopalacza był dla nas zadowalający należałoby dzień przed aplikacją wykonać peeling całego ciała. Szczególnie należy zwrócić uwagę na skórę na kolanach i łokciach. Po takim zabiegu wskazane jest nasmarowanie ciała balsamem nawilżającym. 

W dniu stosowania balsamu samoopalającego należy  zarezerwować sobie więcej czasu na aplikację kremu. Należy pamiętać by kosmetyk dokładnie i równomiernie został rozsmarowany po całym ciele. By to ułatwić można do kosmetyku dodać niewielką ilość balsamu nawilżającego. Nie powinniśmy zapomnieć o bardzo ważnych rejonach, jak np. uszy – tam powinna być nałożona bardzo niewielka ilość kosmetyku. Po nałożeniu kosmetyku pamiętajmy o dokładnym umyciu dłoni oraz by nie pobrudzić nim ubrań. Z ich założeniem najlepiej poczekać do czasu aż kosmetyk całkowicie wchłonie się.