Mąż gwałciciel

Mąż gwałciciel

Byliśmy szczęśliwym małżeństwem dopóki nie dowiedziałam się, że mój mąż zgwałcił 5 kobiet. Kiedy przyszła do nas policja z nakazem zabrania męża broniłam bo jak lwica swoich małych. Nie wiedziałam, że to wszystko co mu się zarzucało to prawda. 

Pobraliśmy się 5 lat temu było nam naprawdę dobrze. Nie wiem co w niego wstąpiło, nie wiem dlaczego to zrobił. Przecież nasze życie łóżkowe układało się dobrze. Nie odmawiałam mu seksu. Eksperymentowaliśmy. Do tej pory nie mogę tego zrozumieć. Mąż jest w więzieniu a ja nadal go kocham nawet po tym co zrobił był dla mnie bardzo dobry, opiekuńczy, pocieszał a z drugiej brzydzę się nim za to co zrobił. Mam mętlik w głowie nie wiem co robić, milion myśli na sekundę. 

Gdy byłam na jego rozprawie i słyszałam te wszystkie zez niania tych kobiet nie mogłam przestać płakać. Jak on mógł zrobić tym kobietom takie coś. Zbadali go psychiatrzy i stwierdzili, że to dewiant seksualny.  Boże... jedną z tych kobiet zgwałcił świecą. ! To jest straszne. Nie mogłam tego słuchać i wyszłam z sali rozpraw. 

Maż dostał 7 lat odsiedział już rok. Nie wiem co będzie dalej kiedy on wyjdzie. Boję się, że zrobi krzywdę kolejnej kobiecie. Nie wiem co począć z moim życiem. Czy szukać sobie kogoś nowego mam 26 lat niby całe życie przede mną... siedzę sama w samotna w pustym pokoju.