Chciałabym opisać moją historię. Mam 20 lat. Nie studiuję bo nie stać mnie na to. Po skończeniu szkoły średniej musiałam iść do pracy, żeby dołożyć się do płatności i pomóc mamie. Pochodzę z wielodzietnej rodziny. Nigdy nie jeździłam na żadne kolonie, czy obozy.
Sławek, mój mąż bardzo dużo pracuje. Rzadko jest w domu. Ciągle jest w delegacji. Praca na wyjazdach pozwala nam żyć na wysokim poziomie. Ja pracować nie muszę. Właściwie niczego mi nie brakuje. Wszystko co chcę to mam. Dobre ciuchy, pieniądze na wszelkie zachcianki. Regularne wizyty u kosmetyczki, co chcę to mam. Oprócz jednego – męża. Choć właściwie to od jakiegoś czasu nawet jest to dla mnie wygodne. Nie ma między nami tego, co dawniej. Jest tylko przyzwyczajenie i zobowiązania.
Bardzo ciężko jest mi pisać o tym, ale sama już nie umiem sobie z tym poradzić. Moja mama odkąd pamiętam miała problem z alkoholem. Zaczęło się od tego, że tata od nas odszedł do innej kobiety. On ułożył sobie życie na nowo, teraz ma inną, szczęśliwą rodzinę. Nami się nie interesuje. Mama od lat pracowała na dwóch etatach, żebyśmy miały z czego żyć. Teraz nie pracuje bo została zwolniona.
Mam 25 lat. Mieszkam z mamą, rodzice są po rozwodzie. Ojciec się nami nie interesuje. Bardzo długo nie czułam, że mam jakiś problem. Wydawało mi się, że mam jedynie jakąś swoją pasję. Nie widziałam w tym nic złego. Z resztą do końca nadal nie widzę. Problemem jest dla mnie jedynie to, że nie wiem skąd mam brać kasę. Moja matka zadaje coraz więcej pytań i boję się, że już coś podejrzewa.
Chciałabym napisać co mnie spotkało, ponieważ moja historia dla kogoś może będzie przestrogą. Po studiach bardzo długo szukałam pracy. Dopingowana przez rodziców nie przyjmowałam byle czego. Ubiegałam się jedynie o pracę zgodą ze swoim wykształceniem i zainteresowaniami. Kiedy przeczytałam to ogłoszenie czułam, że to praca idealna dla mnie. Rozmowy rekrutacyjne były 4-etapowe. Ostatnia z nich była w obecności potencjalnego bezpośredniego przełożonego. Był to przystojny, męski i bardzo zadbany facet. Od razu mi się spodobał.